Awaria internetu w biurze

Wyobraź sobie sytuację: klinika stomatologiczna. Pacjent czeka, a pracownik nie może sprawdzić jego historii medycznej. Rejestracja i płatności nie działają, a wszystkie wizyty trzeba odwołać…

Awaria po stronie operatora sparaliżowała ten niewielki biznes, bo bez internetu nie działało nic. Sfrustrowani pacjenci opuszczają klinikę, a w drodze do domu wystawiają w sieci niepochlebną opinię na Twój temat.

Na szczęście są sposoby, by zminimalizować ryzyko takich scenariuszy. Ten poradnik napisaliśmy z myślą o właścicielach biznesów, którzy nie zgadzają się na sytuacje, które nie powinny występować w czasach, gdzie dostęp do Internetu jest równie niezbędny jak prąd i bieżąca woda.

 

Trochę danych

W Europie i na świecie koszty przestojów w działaniu to już miliardowe kwoty:

– Według artykułu opublikowanego na portalu IT Pro, firmy w Wielkiej Brytanii straciły w 2023 r. ponad £3,7 mld i ponad 50 mln godzin działania z powodu zakłóceń w dostępie do internetu.

Badanie Catchpoint/Forrester z 2025 r. wskazuje, że przeciętna firma doświadcza nawet 72 przerw miesięcznie, a 42 % firm traciło w ciągu jednego miesiąca ponad 500 tys. USD.

– Ponadto globalne przedsiębiorstwa tracą rocznie miliardy – bo 10 godzin awarii IT kosztuje firmy z USA blisko 26,5 mld USD, a w Europie straty często są nawet wyższe.

To dane, które uświadamiają, że przerwy internetowe to nie fanaberia — to realne zagrożenie dla produktu, reputacji i przychodów.

 

“Dobre planowanie, usługi o większej przepustowości i wsparcie ekspertów są obecnie niezbędne, aby ograniczyć ryzyko awarii Internetu i związanych z nią strat finansowych.”

– Sonia Blizzard, managing director w Beaming, wiodącego operatora usług telekomunikacyjnych w Wielkiej Brytanii

 

Jak przygotować biznes na awarie internetu?

Po pierwsze: renegocjacja warunków z operatorem

Renegocjację umowy warto rozpocząć od przyjrzenia się, czy operator oferuje SLA, czyli Service Level Agreement. To nic innego jak zapis w umowie, który określa gwarantowany poziom dostępności łącza oraz zasady reagowania na awarie. Dobrze skonstruowane SLA powinno jasno definiować minimalny poziom dostępności usługi w skali miesiąca lub roku (np. 99,5% czy 99,9%), określać maksymalny czas reakcji na zgłoszenie oraz przewidywać czas usunięcia awarii – najczęściej w umowach pojawiają się widełki od kilku godzin w dni robocze do 24 godzin w przypadku poważniejszych usterek. W przypadku bardziej wymagających klientów operatorzy mogą też zaoferować szybsze czasy naprawy, np. do 4 godzin od momentu zgłoszenia, a także kary umowne lub rekompensaty finansowe, jeśli gwarantowany poziom nie zostanie dotrzymany. Jeśli Twój obecny dostawca internetu nie przewiduje w umowie SLA albo proponuje zapisy o bardzo długich terminach reakcji, warto rozważyć renegocjację kontraktu lub zmianę operatora na takiego, który lepiej zabezpieczy Twój biznes przed przestojami.

Przy okazji podpowiadamy, że parametry SLA są przeważnie niedostępne w wariantach usług kierowanych do klientów indywidualnych. Jest to usługa oferowana przeważnie w biznesowych abonamentach, więc warto zapoznać się z ofertą usług dla firm.

Po drugie: zapasowe łącze

Skutecznym sposobem na uniknięcie paraliżu firmy podczas awarii jest zapewnienie sobie zapasowego łącza internetowego. Najważniejsze, aby nie było ono zależne od tej samej infrastruktury co główne połączenie – w praktyce oznacza to, że jeśli korzystasz ze światłowodu, warto zadbać, by zapasowy światłowód wchodził do budynku z innej strony albo pochodził od innego operatora. Z doświadczenia wiemy, że operatorzy są w stanie wskazać drogę, którą ich kable wchodzą do budynku, np. na zrzucie ekranu z map Google. To przeważnie wystarczy, żeby określić, czy takie łącze zapasowe zapewni realną redundancję.

Alternatywą może być łącze radiowe, o ile masz możliwość instalacji anteny na dachu, lub dostęp mobilny LTE czy 5G, który w wielu przypadkach sprawdza się znakomicie jako rozwiązanie awaryjne. Gdy jednak sygnał GSM w Twojej lokalizacji jest słaby, można zwrócić się do operatora komórkowego o instalację wzmacniacza sygnału. Dzięki takiemu zabiegowi zapasowe łącze staje się realnym zabezpieczeniem ciągłości działania firmy, a nie tylko teoretycznym rozwiązaniem, które i tak nie zadziała w krytycznym momencie.

Po trzecie: profesjonalny router

Samo posiadanie dwóch łączy internetowych to dopiero pierwszy krok – kluczowe jest to, w jaki sposób są one ze sobą zestawione. Zwykły modem od operatora nie wystarczy, bo nie jest w stanie obsłużyć przełączania między połączeniami w sposób bezproblemowy. Do tego potrzebny jest router klasy biznesowej lub firewall, który wspiera mechanizmy failover i link balancing. Chodzi o to, aby w momencie awarii głównego łącza przełączenie na zapasowe odbywało się automatycznie i praktycznie bez opóźnienia, tak aby użytkownicy w ogóle nie zauważyli przerwy w dostępie do internetu. Dokładnie w ten sposób działają Barracuda CloudGen Firewall, które wdrażamy u naszych klientów przy okazji projektów zabezpieczania sieci. Urządzenia te pozwalają nie tylko na błyskawiczne przełączanie łącza, ale również na inteligentne zarządzanie ruchem – priorytetyzację aplikacji (App-based QoS), równoważenie obciążenia między operatorami czy optymalizację połączeń w ramach Provider Optimization. W efekcie firma zyskuje stabilność, której nie zapewni żaden standardowy router z marketu.

Barracuda CloudGen Firewall F80, pomimo swoich kompaktowych rozmiarów, oferuje zaawansowane funkcje bezpieczeństwa i automatyczne przełączanie łącza.

Czy inwestycja w zabezpieczenia się zwraca?

Najprościej odpowiedzieć sobie na to pytanie, licząc realne koszty przestoju. Wystarczy oszacować, ile firma traci w ciągu jednej godziny, gdy internet przestaje działać – czy to przez brak możliwości obsługi klientów, opóźnienia w pracy zespołu, czy utracone transakcje. Następnie zastanowić się, na ile godzin przestoju miesięcznie można sobie pozwolić. Może się okazać, że już kilkugodzinna awaria generuje straty większe niż koszt inwestycji w niezawodną infrastrukturę. W takiej perspektywie zakup profesjonalnego firewalla i drugiego łącza to nie wydatek, ale zabezpieczenie, które może zwrócić się już w pierwszym miesiącu działania.

Previous PostNext Post

Comments are closed